środa, 5 września 2012

Kiedy powiedzieć dziecku o adopcji


...kiedy trzeba będzie powiedzieć dziecku prawdę. Nina Głębocka nie ma wątpliwości: „Trzeba mówić, i to możliwie najwcześniej. Musimy tylko dopasować nasz język do świadomości dziecka. Cdysześciolatek zapyta, czy on też wyszedł z brzusz ka mamy jak inne dzieci, nie należy ignorować tego pytania. Wystarczy krótka odpowiedź: Nie. Ciebie wybraliśmy, gdy już byłeś większy, spośród wielu innych dzieci. W ten sposób poczuje się wyjątkowy i kochany. Wielu rodziców odwleka moment rozmowy, aż dziecko będzie wystarczająco „dorosłe" by zrozumieć, aż czasami robi się za późno. Najgorszy czas to wiek dorastania, czas buntu przeciwko dorosłym, jest to najgorszy moment na poznanie prawdy". Aneta: „Na kursach w ośrodku starano się przygotować nas na tę trudną chwilę. Ale myślę, że tego nie sposób załatwić jedną rozmową. Dzieci wszystko wyczuwają, będą drążyć ten temat, dlatego myślę, że najlepiej cały czas, na bieżąco zapewniać ich o naszym uczuciu do nich i stopniowo tłumaczyć, co to jest adopcja i jak stały się częścią nowej rodziny. Najbardziej boję się złych ludzi. Zawsze może znaleźć się ktoś „życzliwy", kto w brutalny i wypaczony sposób oznajmi Ani, że została adoptowana, martwię się jaki to będzie miało wpływ na jej zdrowie psychiczne."
Piotrek: „Mamy specjalną teczkę z dokumentami z sądu, z ośrodka, album ze zdjęciami, w którym jest m.in. nasze „pożegnalne" zdjęcie przed budynkiem ośrodka. Nie zamierzamy nic ukrywać. Bardzo chcieliśmy mieć dziecko - i mamy. Żyjemy dniem dzisiejszym, patrzymy jak Ania się otwiera, jak szybko się uczy raczkować. Czekamy na moment, kiedy pokażemy jej album ze zdjęciami, kiedy opowiemy, co czuliśmy, gdy jechaliśmy na pierwsze spotkanie, jak się w niej zakochaliśmy od pierwszego wejrzenia. To piękne i nie ma czego się bać. Aneta często mówi do Ani, że tak długo na nią czekała, chociaż ta mała nie zdaje sobie jeszcze sprawy ze znaczenia tych słów, to czuje się kochana. Wierzymy, że będzie dobrze".